Watek miłosny w powieści.
Obok postaci Rodiona na pierwszy plan wysuwa się prostytutka Sonia. To osoba o niezwykłym duchu, gotowa do poświęceń i pomocy innym. Zawód, jaki wykonuje jeszcze bardziej utwierdza ja w pokorze, poczuciu niskiej samooceny i w wierze w Boże miłosierdzie. Jej wyrozumiałość zadziwia Rodiona. Nie krytykuje ona ojca - pijaka, pogrzebu Marmieładowa oraz zawsze stać ją na życzliwość w stosunku do innych. Szybko staje się dla niego kimś ważnym i bliskim. Porywa go jej moralne piękno, wrażliwość i szlachetność postawy, mimo hańbiącego sposobu zarabiania. To właśnie jej pierwszej wyznaje swoją winę. Dzięki sugestii tej wrażliwej dziewczyny, staje się gotowy do przyznania się i poniesienia kary za morderstwo. Sonia jest potwierdzenieniem społecznej niesprawiedliwości i krzywdy. Bieda popchnęła ją go czynów niegodnych człowieka. Gdy czyta mu fragment Biblii o wskrzeszeniu Łazarza, budzi się w nim poczucie, że też może liczyć na odrodzenie i zbawienie. Nie od razu Rodion zdaje sobie sprawy, że kocha te ubogą pokrzywdzoną dziewczynę. Najpierw jego uczucia wyrażają się we współczuciu. Jej pokora wywołuje w nim bunt i bluźniercze wątpliwości w istnienie Boga. Miłość Soni staje się źródłem ocalenia duchowego Raskolnikowa. Ona wskazuje mu drogę pokuty i cierpienia. Pozwala pokonać pychę i na nowo przywrócić wiarę.
,
Kulisy "Zbrodni i kary" .